Jeszcze ci się nie znudziło?


Co lubisz robić? Śpiewać, rysować, fotografować, występować w teatrze? W takim razie mam do ciebie pytanie: jeszcze ci się nie znudziło?





Nie? I bardzo dobrze! Bo jeśli to jest to co kochasz, to powinieneś to robić. I nie przejmuj się absolutnie tym, co mówi ci rodzina, przyjaciele czy ktokolwiek inny. Oni powinni być dla ciebie wsparciem, opoką, a nie tymi, którzy podetną ci skrzydła. Chcesz się spełniać w tym, co sprawia ci przyjemność? Nie poddawaj się!
Nie wiemy, co ukrywa przed nami przyszłość. Natomiast możemy stwierdzić, że się tego nie dowiemy, jeśli obierzemy inną ścieżkę. Czy nie tak?
Wiele znanych gwiazd było prześladowanych i wyśmiewanych przez swoje pasje. Na pewno je znacie.

1. Kate Winslet jeszcze w szkole marzyła o tym, żeby zostać aktorką. Rówieśnicy śmiali się z niej. Słyszała o tym, że jest gruba i brzydka, ma za duże stopy. Mówiono, że cudem będzie, jeśli ktoś z branży na nią spojrzy. Agenci zawsze mówili jej, że nie nadaje się do tej czy do tamtej roli. Nie słuchała, kochała aktorstwo i postanowiła ukończyć kurs aktorski. Żeby za niego zapłacić, pracowała w kanapkarni ze swoją mamą. Gdyby nie ta decyzja, to kogo byśmy teraz oglądali w wielkim hicie „Titanic”?
2. Taylor Swift, tak jak Kate Winslet była nierozumiana przez otoczenie. W szkole była postrzegana jako dziwaczka dlatego, że śpiewała na karaoke i brała udział w konkursach i festiwalach wokalnych. Zawsze była sama, nie miała przyjaciół, prześladowano ją. Właśnie o tym zaczęła pisać piosenki, o osamotnieniu i cierpieniu. Sytuacja wzmogła się, kiedy o Taylor zaczęły pisać gazety. Wtedy bez przerwy słyszała docinki, szepty za plecami i wyzwiska. Nie łatwiej było zrezygnować i wtopić się w tłum? Swift postanowiła zawalczyć o swoją przyszłość.
3. Honorata Skarbek, nasza polska piosenkarka, była wyśmiewana dlatego, że tworzyła własne piosenki. Jak opowiadała w wywiadzie, swój pierwszy teledysk obejrzała w telewizji w sklepiku szkolnym. Wokół było pełno innych uczniów. Wszyscy zaczęli się z śmiać. Wiele osób pewnie zrezygnowałoby ze swoich marzeń przez taki incydent.

Jestem pewny, że takich osób jest znacznie więcej. Ale czy tylko rówieśnicy sprawiają, że odechciewa nam się żyć? Przecież to samo możemy poczuć przez rodzeństwo, rodziców, czyli osoby, po których byśmy się tego nie spodziewali. Jak możemy temu zaradzić? Według mnie najprostszym sposobem jest rozmowa, kiedy następnym razem usłyszymy coś uszczypliwego. Wytłumaczmy ile to dane zainteresowanie dla nas znaczy. Powiedzmy co stracimy, jeśli nie będziemy mogli tego robić. Moją wielką pasją jest śpiew. Co stracę? Możliwość wyrażenia własnych emocji. Nie będę mógł pokazać przez co przeszedłem, czego doświadczyłem. Jeśli nie wyrzucę tego z siebie, ten ból będzie zbierał się we mnie, aż w końcu wybuchnie. Co mnie czeka bez śpiewu? Depresja, samobójstwo, rozpacz, pijaństwo, narkotyki? Tak właśnie kończą osoby bez celu i ambicji. Jeśli rodzina faktycznie mnie kocha, to nie pozwoli, żebym znalazł się w takim stanie. To właśnie należy pokazać.
W pasji przecież nie przyświeca nam cel „chcę być bogaty i sławny i pojawiać się na tych wielkich imprezach z kreacjami z kosmosu”. Jeśli komuś wydaje się, że po to właśnie jest to nasze zamiłowanie do czegoś, to już spieszę z wyjaśnieniem. To nie jest pasja! To zwykłe parcie na szkło. Nie wydaje mi się, żeby któraś z tych gwiazd dotarła tak daleko, mając w głowie takie myśli. Wiele z nich miało ponurą przeszłość. Dzięki swoim emocjom przelanym z tamtego okresu w połączeniu z zamiłowaniem do swojej sztuki są, gdzie aktualnie ich widzimy. Radość powinny nam sprawiać w tym małe rzeczy. Występ wokalny na ulicy, nasz obraz w miejscowej restauracji. Kilka osób, które na stronie facebookowej chwali nasze wiersze czy zdjęcia. Rozgłos może przyjdzie, może nie, ale musimy wierzyć, że nam się uda wytrwać w pasji. Wiem i zdaję sobie z tego sprawę, że jest ciężko, ale to właśnie z cierpienia rodzi się największe piękno. Trzymajcie się swoich marzeń. Tak właśnie robią wojownicy.

Zapraszam was jeszcze do zapoznania się z wypowiedziami kilku osób.

Kate Winslet: „Nie poddałam się. Walczyłam o swoje marzenia. Ignorowałam negatywne komentarze. Wierzyłam w siebie. Byłam ponadto i po prostu ciężko pracowałam. Musisz być niezniszczalny, aby robić to, co kochasz. Ja wierzę, że warto, choć czasem jest to najtrudniejsza część.”

Paulo Coelho: „Serce obawia się cierpień […] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia

Beata Pawlikowska: „Można okłamać cały świat, nauczyć się roli Supermana, kreować swój obraz za pomocą markowych ubrań, butów i gadżetów, zmusić ludzi do podziwu, szacunku i posłuszeństwa, ale własnej duszy nie da się oszukać. Musisz wiedzieć kim naprawdę jesteś. Musisz znać swoje marzenia. Musisz wiedzieć dokąd zmierzasz i po co. Musisz żyć w zgodzie z samym sobą. W przeciwnym razie dusza nie da ci spokoju.”

Michał Olszewski: „Mało przydatne hobby już dawno zapomniane, wiersze, fotografia, historia średniowiecza, punk-rock i wycieczki do Puszczy Boreckiej. To właściwie dziwne, że z dnia na dzień machnęliśmy wszystko w kąt i rzuciliśmy się na najbardziej oblegane kierunki. Marketing, zarządzanie, administracja, filologia germańska – pasje sprzedane za obietnice dobrych zarobków i szybką niezależność. Niby pogodziłem się z tym wyborem, pragmatyczne myślenie ma w końcu kolosalną przyszłość, ale gorycz czasem dolega.”

Komentarze

  1. Ile masz lat? :) To dość istotne pytanie - bo jeśli masz 30 wzwyż-GRATULUJĘ! Udało Ci się zachować świeżość, pozostałeś sobą w tym prawdopodobnie najbardziej kreatywnym wydaniu!

    Słowa Michała Olszewskiego odbijają się gorzką czkawką na ludziach tak właśnie około 30 - to jest czas, gdy po prostu stawiasz na praktyczne poradzenie sobie z życiem; chcąc przetrwać i budować swoją przyszłość, czasem po prostu musisz podjąć się pracy innej niż pisanie wierszy czy brzdąkanie na gitarze. Jechać te 40 km w jedną stronę do pracy i tak przez 10 kolejnych lat....
    I dorobić się. I zauważyć ten moment!! I wtedy zająć się na nowo pisaniem wierszy, fotografowaniem łosi w jakiejś Puszczy lub hodowaniem sukulentów.
    To nie tak, że wcześniej nie znajdziesz na to czasu - ale życie cię drenuje. Aby robić te wszystkie rzeczy potrzebujesz trochę kreatywności- a tymczasem całą kreatywnośc zabiera ci praca zarobkowa, wracasz do domu i gapisz się bezsensownie w telewizyjną papkę.
    NIE MUSI TAK BYĆ! Złotym środkiem jest mieć taki specjalny "pokój" w swoim życiu, do którego wchodzisz, zamykasz się i oddajesz swojej pasji - to powinno cię nastrajać na przyziemne wyzwania, tam powinieneś ładować baterie - tylko.....trzeba to sobie uświadomić i pielęgnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli mniej? Mam 21 lat.
      Właśnie. Tutaj powstaje pytanie czy pasja jest pasją, jeśli wolimy usiąść przed telewizorem i spędzić przed nim po pracy resztę dnia.
      Widzimy teraz, że dużo osób przekuło swoje pasje w zawody zyskujące coraz większą popularność. 15 lat temu nie było czegoś takiego, jak trener personalny. To jest dość młody zawód, który zrodził się z miłości do sportu.
      Jednak osoby, które go stworzyły nie traciły czasu na co, co je nie rozwija. Cały czas brnęły do przodu mimo wielu wyrzeczeń i poświęceń.
      Tak samo jest z pisaniem, z muzykowaniem i wieloma innymi rzeczami. Chcesz zarabiać na swojej pasji? Musisz się rozwijać.

      Usuń

Publikowanie komentarza

Formularz kontaktowy

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *